Czas na rozmyślenia niepoprawnej marzycielki...
w tym momencie dostałam kopa w dupę od paru osób. To znaczy że czas dorosnąć? Mam przestać marzyć i zamykać się w mojej wyobraźni? W sumie racja.. kiedyś wyląduje w psychiatryku.
Szczerze nie chcę dorastać.. ja jestem od zawsze i pewnie na zawsze duże dziecko...
Ale w sumie warto mieć marzenia.. a kiedy się spełnią?
Popatrzę w oczy osobą,które we mnie nie wierzyły z tą cudowną wyższością i powiem to szczeniackie:
-a nie mówiłam?
Problem w tym,że moje marzenia się nie spełnią. Uświadamia mnie o tym coraz więcej osób w tym moi rodzice,koleżanki,koledzy.
No cóż.
Czas wszystko sobie przemyśleć.
Zawieszam bloga.
PS. zapraszam do czytania 6 rozdziału.
Zapraszam na nowy rozdział: http://slodki-sen-rock-n-rolla.blog.onet.pl/ :)
OdpowiedzUsuńNie! Proszę cię, nie rób mi tego! Marzenia chyba po to są, nie?! A czy się spełnią, czy nie... co im do tego? Przecież też mają i mieli jakieś tam marzenia. No kurde!
No nie wiem za bardzo co ci powiedzieć. "Stworzyłam" tę Perlę przynajmniej taką normalną. Nie żadną laską, która nie ma rozumu i nie ubiera się jak klaun. W sumie jest trochę uciążliwa, ale wydaje mi się, że pod koniec opowiadania, czyli za kilka rozdziałów, stanie się jeszcze bardziej irytująca.
UsuńWiem jak jest. Więc staram się unikać pisania na kartkach. Do tej pory to robiłam, ale w końcu uznałam to za beznadziejne, bo potem i tak wszystko zmieniam.